365 Obserwatorzy
122 Obserwuję
agzak

Agnieszka Żak

Autorka zbioru opowiadań "Karaluch w uchu", blogerka: https://agnieszkazak.com

Teraz czytam

Język miast
Deyan Sudjic, Anna Sak
Kosmiczny poradnik zycia na Ziemi
Chris Hadfield
Przeczytane:: 16 %
Teoretyczne minimum Co musisz wiedziec, zeby zaczac zajmowac sie fizyka
Hrabovsky George Susskind Leonard
Przeczytane:: 13 %
A Game of Thrones (A Song of Ice and Fire #1)
Przeczytane:: 2 %
Robótki ręczne
Cheryl, Rich Tennant, Trisha Malcolm, Pam Allen
Przeczytane:: 220/424 stron

Kącik filmowy: filmy oskarowe - "Captain Phillips"

"Captain Philips" to film akcji bez filmowej akcji*. Jakkolwiek dziwnie to brzmi, właśnie tak jest i dlatego jest to dobry film.

 

Film ma dobrą muzykę, dobre zdjęcia (szerokie ujęcia na ocean i statki… zupełnie niedorzeczne ujęcie na malutką, pomarańczową, wyglądającą jak but łódź ratunkową otoczoną przez lotniskowiec i dwa inne wojskowe statki), jest dobrze zagrany i ma dobrą narrację, suchą, trochę dokumentalną. Narracja nikogo nie faworyzuje ani nie narzuca nam interpretacji moralnej, kto tu jest dobry a kto zły. Ostatecznie zarówno kapitan Phillips, jak i piracki kapitan Muse tylko wykonują swoje zadania, zlecone przed stojących nad nimi szefami. To film oskarowy, więc oczywiście nie ma tu przesadnej brawury, zgrywania bohatera i wymyślnych akcji. Zamiast tego mamy trzymający w napięciu, realistyczny obraz najpierw próby ochronienia statku przy pomocy ograniczonych zasobów, a potem ratowania zakładnika. Obraz "zwykłych rybaków", napadających na statki z braku wyboru. I może tylko Phillips gada trochę za dużo - naprawdę, powinien się czasem zamknąć.

 

Ale nie sądzę, by "Captain Phillips" miał szansę na Oskara. Bo tak naprawdę nie wiem, co w nim jest "ponad". Tak jak powiedziałam, film jest świetny pod względem technicznym, aktorskim, dramatycznym. Pojedynek pomiędzy dwoma kapitanami jest świetnie poprowadzony. Akcja marynarki wojennej jest ostrożna, wyważona i długotrwała. Muse to kombinator, który wplątuje się w rozgrywkę większą niż on. Ale nie wiem, co w tym filmie jest specjalnego, co jest w nim więcej, bym rzeczywiście chciała go wyróżnić nagrodą. To po prostu solidnie zrobiony, warty obejrzenia film.

 

PS. I ma porządny plakat. W momencie, gdy mamy jakieś góra 5 schematycznych typów plakatów, które przewijają się na okrągło, miło zobaczyć coś innego.

 

*To oczywiście dramat/thriller, ale w ten sposób najlepiej umiem wytłumaczyć o co mi chodzi.