365 Obserwatorzy
122 Obserwuję
agzak

Agnieszka Żak

Autorka zbioru opowiadań "Karaluch w uchu", blogerka: https://agnieszkazak.com

Teraz czytam

Problem trzech cial
Cixin Liu, Andrzej Jankowski
Książka. Najpotężniejszy przedmiot naszych czasów zbadany od deski do deski
Keith Houston, Paweł Lipszyc
Kosmiczny poradnik zycia na Ziemi
Chris Hadfield
Przeczytane:: 16 %
Teoretyczne minimum Co musisz wiedziec, zeby zaczac zajmowac sie fizyka
Hrabovsky George Susskind Leonard
Przeczytane:: 13 %
A Game of Thrones (A Song of Ice and Fire #1)
Przeczytane:: 2 %
Robótki ręczne
Cheryl, Rich Tennant, Trisha Malcolm, Pam Allen
Przeczytane:: 220/424 stron

Kosmos, czas i potworność

Zgroza w Dunwich i inne prze­ra­ża­jące opo­wie­ści - Howard Phillips Lovecraft

Całe życie unikałam Lovecrafta z prostego powodu – nie znoszę horrorów. Nigdy nie znajdowałam przyjemności w wywoływaniu w sobie lęków i niepokojów, nigdy nie rozumiałam, co też inni znajdują w tym pociągającego. Ale też moja moja znajomość horroru ograniczała się do ogólnej świadomości istnienia tandetnych i słabych filmów pełnych gore albo jump scare’ów. Przełamanie się i odkrycie, że istnieje zupełnie inna klasa horroru trochę zajęła, ale warto było. Zaskoczona, jak świetny okazał się „Czyhający w progu”, sięgnęłam po zbiór opowiadań „Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści” w tłumaczeniu Macieja Płazy.

 

We wszystkich zebranych opowiadaniach powraca ten sam motyw. Bohaterowie z detektywistycznym wręcz zacięciem, pchani naukową ciekawością, pragnieniem wiedzy i poszukiwaniem prawdy, wyruszają w podróż ku nieznanemu. Przekopują się przez sterty dziwacznych dokumentów i półki pełne omszałych, bluźnierczych ksiąg. Zaglądają też wgłąb otchłani, schodząc do mrocznych korytarzy i jaskiń pod rodzinnymi domami lub penetrując  odległe, nietknięte ludzką stopą zakątki ziemi. Tragicznie, cały ich wysiłek przynosi im wyłącznie zgubę, gdy na końcu drogi odkrywają tylko potworności; co zaś najstraszliwsze, czasem odnajdują je w sobie.

 

Ten drugi przypadek przypadł mi bardziej do gustu – uwielbiam te utwory, w których nieświadomy niczego, wrażliwy i inteligenty główny bohater zanurza się w historię swego pochodzenia i stopniowo odkrywa przerażające czyny swoich przodków. Są to opowieści metodyczne, stopniowo odsłaniające szczegóły i w maksymalnie naukowy i logiczny sposób tłumaczące to, co niewytłumaczalne. Wskazałabym na „Przypadek Charlesa Dextera Warda” jako mój ulubiony tytuł, choć paradoksalnie sam Lovecraft uważał go za słaby i nie chciał go publikować.

 

Ponieważ opowiadania w zbiorze ułożone są chronologicznie, można łatwo zaobserwować, jak rozrastała się mitologia świata Cthulhu. Książka zaczyna się więc tytułami trochę skromniejszymi, za którymi podążają te bardziej już szczegółowe, a kończąc na mini-powieściach, pełnych idei niezwykle już rozbudowanych. Jednocześnie to wyprawa od progu własnego domu do najdalszych zakątków Ziemi, bo Lovecraft początkowo umieszcza swoje opowiadania w okolicach rodzinnego Providence i paru obrzydliwych miasteczek wokół Uniwersytetu Miskatonic, a kończy na odległych wyspach, pustyniach, a nawet Antarktydzie. Coraz też śmielej rozwodzi się nad kosmicznym pochodzeniem wielkiego zagrożenia, coraz też dalej sięga w czas, przypominając, że człowiek i jego epoka to zaledwie chwila w historii Wszechświata, rozrywanej od tysiącleci przez pradawne i niesamowite rasy, dla których Ziemia jest tylko kolejną planetką. Jak to świetnie ujął Płaza: kosmos, czas i potworność.

 

Warto jeszcze wspomnieć o przekładzie Macieja Płazy. Tłumacz potraktował sprawę nad wyraz poważnie, starając się zapewnić jak najwyższą jakość i najlepiej oddać ducha stylu Lovecrafta. Jednocześnie wielu wsześniejszych tłumaczy wysłał prosto w macki Cthulhu. Jeśli więc ktoś z was czekał na porządne polskie wydanie, właśnie się go doczekał. Samo posłowie autorstwa Płazy również jest warte lektury, gdyż zarówno przedstawia krótkie życie Lovecrafta, ale też zawiera analizę jego twórczości i źródła jej inspiracji.

 

Ph’nglui mglw’nafh Cthulhu R’lyeh wgah’nagl fhtagn!

Źródło materiału: http://agnieszkazak.com/2016/09/05/lektury-sierpnia-16-historia-serca-i-spiacy-cthulhu