365 Obserwatorzy
122 Obserwuję
agzak

Agnieszka Żak

Autorka zbioru opowiadań "Karaluch w uchu", blogerka: https://agnieszkazak.com

Teraz czytam

Żyj jak rolnik. 100 sposobów jak żyć w zgodzie z naturą
Niklas Kampargard
Przeczytane:: 90/224 stron
Kosmiczny poradnik zycia na Ziemi
Chris Hadfield
Przeczytane:: 16 %
Teoretyczne minimum Co musisz wiedziec, zeby zaczac zajmowac sie fizyka
Hrabovsky George Susskind Leonard
Przeczytane:: 13 %
A Game of Thrones (A Song of Ice and Fire #1)
Przeczytane:: 2 %
Robótki ręczne
Cheryl, Rich Tennant, Trisha Malcolm, Pam Allen
Przeczytane:: 220/424 stron

Kosmos, czas i potworność

Zgroza w Dunwich i inne prze­ra­ża­jące opo­wie­ści - Howard Phillips Lovecraft

Całe życie unikałam Lovecrafta z prostego powodu – nie znoszę horrorów. Nigdy nie znajdowałam przyjemności w wywoływaniu w sobie lęków i niepokojów, nigdy nie rozumiałam, co też inni znajdują w tym pociągającego. Ale też moja moja znajomość horroru ograniczała się do ogólnej świadomości istnienia tandetnych i słabych filmów pełnych gore albo jump scare’ów. Przełamanie się i odkrycie, że istnieje zupełnie inna klasa horroru trochę zajęła, ale warto było. Zaskoczona, jak świetny okazał się „Czyhający w progu”, sięgnęłam po zbiór opowiadań „Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści” w tłumaczeniu Macieja Płazy.

 

We wszystkich zebranych opowiadaniach powraca ten sam motyw. Bohaterowie z detektywistycznym wręcz zacięciem, pchani naukową ciekawością, pragnieniem wiedzy i poszukiwaniem prawdy, wyruszają w podróż ku nieznanemu. Przekopują się przez sterty dziwacznych dokumentów i półki pełne omszałych, bluźnierczych ksiąg. Zaglądają też wgłąb otchłani, schodząc do mrocznych korytarzy i jaskiń pod rodzinnymi domami lub penetrując  odległe, nietknięte ludzką stopą zakątki ziemi. Tragicznie, cały ich wysiłek przynosi im wyłącznie zgubę, gdy na końcu drogi odkrywają tylko potworności; co zaś najstraszliwsze, czasem odnajdują je w sobie.

 

Ten drugi przypadek przypadł mi bardziej do gustu – uwielbiam te utwory, w których nieświadomy niczego, wrażliwy i inteligenty główny bohater zanurza się w historię swego pochodzenia i stopniowo odkrywa przerażające czyny swoich przodków. Są to opowieści metodyczne, stopniowo odsłaniające szczegóły i w maksymalnie naukowy i logiczny sposób tłumaczące to, co niewytłumaczalne. Wskazałabym na „Przypadek Charlesa Dextera Warda” jako mój ulubiony tytuł, choć paradoksalnie sam Lovecraft uważał go za słaby i nie chciał go publikować.

 

Ponieważ opowiadania w zbiorze ułożone są chronologicznie, można łatwo zaobserwować, jak rozrastała się mitologia świata Cthulhu. Książka zaczyna się więc tytułami trochę skromniejszymi, za którymi podążają te bardziej już szczegółowe, a kończąc na mini-powieściach, pełnych idei niezwykle już rozbudowanych. Jednocześnie to wyprawa od progu własnego domu do najdalszych zakątków Ziemi, bo Lovecraft początkowo umieszcza swoje opowiadania w okolicach rodzinnego Providence i paru obrzydliwych miasteczek wokół Uniwersytetu Miskatonic, a kończy na odległych wyspach, pustyniach, a nawet Antarktydzie. Coraz też śmielej rozwodzi się nad kosmicznym pochodzeniem wielkiego zagrożenia, coraz też dalej sięga w czas, przypominając, że człowiek i jego epoka to zaledwie chwila w historii Wszechświata, rozrywanej od tysiącleci przez pradawne i niesamowite rasy, dla których Ziemia jest tylko kolejną planetką. Jak to świetnie ujął Płaza: kosmos, czas i potworność.

 

Warto jeszcze wspomnieć o przekładzie Macieja Płazy. Tłumacz potraktował sprawę nad wyraz poważnie, starając się zapewnić jak najwyższą jakość i najlepiej oddać ducha stylu Lovecrafta. Jednocześnie wielu wsześniejszych tłumaczy wysłał prosto w macki Cthulhu. Jeśli więc ktoś z was czekał na porządne polskie wydanie, właśnie się go doczekał. Samo posłowie autorstwa Płazy również jest warte lektury, gdyż zarówno przedstawia krótkie życie Lovecrafta, ale też zawiera analizę jego twórczości i źródła jej inspiracji.

 

Ph’nglui mglw’nafh Cthulhu R’lyeh wgah’nagl fhtagn!

Źródło materiału: http://agnieszkazak.com/2016/09/05/lektury-sierpnia-16-historia-serca-i-spiacy-cthulhu