365 Obserwatorzy
122 Obserwuję
agzak

Agnieszka Żak

Autorka zbioru opowiadań "Karaluch w uchu", blogerka: https://agnieszkazak.com

Teraz czytam

Wszystkie strony świata
Ursula K. Le Guin
Kosmiczny poradnik zycia na Ziemi
Chris Hadfield
Przeczytane:: 16 %
Teoretyczne minimum Co musisz wiedziec, zeby zaczac zajmowac sie fizyka
Hrabovsky George Susskind Leonard
Przeczytane:: 13 %
A Game of Thrones (A Song of Ice and Fire #1)
Przeczytane:: 2 %
Robótki ręczne
Cheryl, Rich Tennant, Trisha Malcolm, Pam Allen
Przeczytane:: 220/424 stron

Powrót na planetę bez imienia

Świat Rocannona - Ursula K. Le Guin, Danuta Górska, Lech Jęczmyk

Świat Rocannona czytałam dwa lata temu, ale – podobnie jak w przypadku Ziemiomorza – wraz z kompletnym wydaniem cyklu od Prószyński i S-ka postanowiłam przeczytać wszystkie powieści z Ekumeny po kolei.

 

Jak mówi prawo Clarke’a, „każda wystarczająco zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii”. I tak dokładnie jest w przypadku tej książki – zarówno gdy chodzi o świat przedstawiony, jak i klimat, bo choć to oczywiście science-fiction, przypomina bardziej baśń czy nawet przygodową powieść fantasy, w której główny bohater podróżuje na gryfie z grupą dzielnych przyjaciół, by uratować świat. Ta mieszanka stylów i gatunków zrobiła na mnie wielkie wrażenie, także dlatego, że jest ukazanie jak ludzie na wczesnym etapie rozwoju reagują na rozwiniętą technologię oraz międzyplanetarną wojnę zostało zrobione bardzo subtelnie i mądrze, bez przesadzania w żadną stronę. Rocannon szanuje mieszkańców planety, nawet zaprzyjaźnia się z nimi, udało się uniknąć schematycznego potraktowania „barbarzyńców”. Ale Le Guin zawsze świetnie sobie radziła w pokazywaniu wymyślonych kultur i relacji między nimi. Nie jest to też heroic fantasy, jak może wynikać z mojego wcześniejszego opisu. Rocannon nie czuje się bohaterem i bezustannie poddaje w wątpliwość swoje zdolności, płaci wielką cenę za swój sukces.

 

Zawsze z przyjemnością powracam do książek Le Guin.